środa, 15 stycznia 2014

O co chodzi z Kalim

  W poprzednim poście napisałam troszku o raperze, którego przydomek to Kali. Przez cztery lata zastępował mi ojce którego nie miałam. Jego relacje z mamą były dobre bo się kochali, ale... No właśnie, ale. Często między nimi były spięcia a pół roku temu obydwoje przesadzili i rozstali się. Ja i mama jednak za nim tęsknimy. Co noc za nim płaczę. Mam nadzieję, że on to kiedyś przeczyta. To mój ulubiony kawałek :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz